Wiele par decyduję się aby odbyć sesję plenerową w innym dniu niż dzień ślubu. Często nie decydujemy się w takim wypadku na te same zabiegi kosmetyczne oraz estetyczne co w przypadku uroczystości i sami próbujemy jak najlepiej przygotować się do zdjęć. Poniżej kilka uwag na co warto zwrócić uwagę podczas takich zabiegów.
Na początku zwrócę Waszą uwagę na to jak fotografia powstaje – w znakomitej większości przypadków, zwłaszcza podczas indywidualnej sesji ślubnej, zdjęcia poddawane są obróbce komputerowej (zobacz też: korekta zdjęć ślubnych). W dzisiejszych czasach narzędzia jakimi fotograf ślubny się posługuje umożliwiają w bardzo szybki sposób korektę punktowych zniekształceń i nadanie im wzoru, faktury, koloru otoczenia. Co z tego wynika – dla fotografa poprawienie praktycznie w sposób idealny i niezauważalny punktowej niedoskonałości na twarzy to sekunda. Nie przejmujmy się zatem drobną niedoskonałością i co najważniejsze – nie próbujmy jej za wszelka cenę zamaskować kosztem nakładania podkładów i pudrów, korektorów i kamuflaży na całą okolicę, lub co najgorsze na całą twarz.
W bliskich ujęciach twarzy na fotografii widać dużo dokładniej fakturę skórę niż odbieramy to w zwyczajnym kontakcie – obraz statyczny pozwala się przyjrzeć lepiej niż codzienne obcowanie z drugim człowiekiem. Gruba warstwa podkładu, nałożenie pudru na cała twarz odbije się bardzo negatywnie na wyglądzie portretu. Cała naturalność twarzy zostanie jej odebrana i zastąpiona powierzchnią, która na zdjęciu będzie przypominać spękany piasek, lub wysuszony tynk.
W kwestii stosowania podkładów i pudrów – używajmy ich z bardzo dużym wyczuciem i umiarem. Prawie zawsze za mało będzie lepszym rozwiązaniem od za dużo. Postarajmy się aby makijaż na sesję ślubną nie zasłonił całej twarzy nieprzenikalna warstwą. Proszę mi wierzyć, że odbudowanie w photoshop’ie struktury skóry jest możliwe ale i bardzo czasochłonne. Pozostawiając jak najbardziej naturalne czoło czy policzki, tylko lekko rozjaśniając skórę pod oczami i minimalnie matowiejąc cała twarz dajemy fotografowi dużo lepszą pozycję wyjściową. Sprawnie posługujący się programami komputerowymi widoczne niedoskonałości usunie i nie będzie zmuszony retuszować przeschniętego pudru. Taka minimalna korekta graficzna da w efekcie twarz dużo bardziej zdrową, naturalną i piękną.
Panowie również powinni zadbać o wygląd swojej cery. Pamiętać o dokładnym jej oczyszczeniu i nawilżeniu. Postarać się nie jeść przez klika dni rzeczy, które negatywnie oddziałują na nasz wygląd – często potrawy szczególnie tłuste czy ostre potrafią zepsuć nam humor podczas porannej wizyty przed lustrem
W dniu ślubu Panny Młode najczęściej dopasowują swój makijaż ślubny do panującego kanonu ślubnego make-upu. Delikatnie zaznaczone oczy i neutralny kolor szminki są rzeczywiście idealne gdy przez całą noc mamy wyglądać świeżo i pięknie. Jednak w przypadku sesji plenerowej innego dnia możemy pozwolić sobie na więcej. Każda kobieta doskonale zdaje sobie sprawę w jakim makijażu czuje się najlepiej – bordowa szminka, a może smokey-eyes mogą doskonale sprawdzić się podczas odrobinę mniej typowej sesji zdjęciowej. Nie zachęcam do zbyt dużych eksperymentów (zawsze lepiej makijaż ślubny wypróbować wcześniej w domu), ale do jak najlepszego wykorzystania atutów swojej urody, niekoniecznie w konwencjonalnym ‘ślubnym’ wydaniu.