Iza & DavidŚlub i wesele w Folwarku Wąsowo

Folwark Wąsowo to miejsce absolutnie niezwykłe. Jeśli miałbym zrobić ranking 10 najciekaszych miejsc w Polsce pod kątem organizacji wesela, to bez wątpienia Wąsowo znalazłoby tam swoje w pełni zasłużone miejsce. Położone w zachodniej części Polski prawdopodobnie dla wielu osób z centralnej części kraju będzie miejscem zbyt odległym ale w przypadku kiedy większość Waszych gości przybywa z różnych miejsc świata a spora część rodziny bezpośrednio z Niemiec – odległości przestają mieć znaczenie.

Wyjazdowe śluby takie jak ten rządzą się trochę innymi prawami. Harmonogram dnia obejmuje również aktywności przygotowane z myślą o gościach już od samego rana. W sumie to nic nie stoi na przeszkodzie aby wspólne świętowanie zacząć jeszcze przed ceremonią. Takie podejście, możliwość spotkania się i przywitania czy wspólny poczęstunek przy akompaniamencie akordeonu zaplanowany przez Davida całkowicie mnie zauroczył i mam wrażenie, że jeszcze bardziej podkreślił rodzinną atmosferę wydarzenia.

Ślub w Folwarku Wąsowo

Sam ślub odbył się w położonej praktycznie na terenie folwarku zabytkowej kaplicy z XIII w. Świadkami byli nie tylko goście, ale też dzieci Izy i Davida. To ich obecność sprawiła, że Iza i David mogli mieć swojego rodzaju pewność, że przysięga którą składają jest w pewien sposób już częściowo spełniona.

Wesele w Folwarku Wąsowo

Wesele w Folwarku Wąsowo odbyło się w dwóch miejscach: ogrodzie i kamiennej stodole. Moja rada dla osób, które dopiero szykują się do ślubu – nawet jeśli do dyspozycji macie tak wyjątkowe i fantastycznie przystrojone wnętrze jak u Izy i Davida to warto wykorzystać również przestrzeń dookoła. Nie chowajcie się zbyt szybko – mini garden party, aperitif, powitanie przez rodziców i wszelka inna forma cieszenia się ze wspólnego czasu może przecież również odbywać się na zewnątrz – to fajne urozmaicenie dla wieczoru, który i tak w ogromnej mierze spędzicie pod dachem.

To goście są ‘dla ślubu’

I jeszcze jedna ważna myśl, którą chciałbym się podzielić: mam wrażenie, że wiele par uważa, że ślub jest dla gości i w związku z tym starają się przygotować przyjęcie, które będzie odpowiadać wszystkim – a czy nie powinno być na odwrót? W tym dniu to goście są ‘dla ślubu’. Są by wspólnie, w gronie przyjaciół i rodziny świętować miłość – wznosić toasty, wspominać, gratulować i celebrować ten dzień na wszystkie możliwe sposoby. Waszą miłość. Tak więc nie zapomnijcie w tym dniu pomyśleć również sobie i o tym jak Wy chcielibyście aby Wasza uroczystość wyglądała.