
Dobrze, że nie padało. Dobrze, że byłem za wcześnie. Dobrze, że Marzena nie była jeszcze gotowa. Dobrze, że na pomoście nikogo nie było. Dobrze, że jednak poszliśmy dookoła stawu.

Ten dzień miał być wyjątkowy nie tylko dla Karoliny i Michała – przez niefortunny układ wydarzeń ich imiona nie były moim jedynym wpisem w kalendarzu przy dacie 9 lipca. Był tam jeszcze jeden wpis. Wpis, który oznaczał, że i mi zostanie zadanych tego dnia kilka pytań. O 9:00 w sali N201 miałem podejść do egzaminu...

Z Karoliną na zdjęcia byłem już umówiony od dłuższego czasu – na szczęście wybaczyła mi, że nie zjawiłem się na pierwsze nasze spotkanie i dała mi drugą szansę. Dziękuję. Ślub odbył się w Węgrowie, w kościele na głównym rynku. Na plener natomiast udaliśmy się w okolice Otwocka – małego miasteczka pod Warszawą, Miasteczka, które tak...

Proste pomysły są często najlepsze. A w przypadku fotografii, które pełnią w dużej mierze funkcję portretów – tak jak ma to miejsce w fotografii plenerowej – wręcz bardzo często. Zapraszam do parku, a dokładnie dwóch – Skaryszewskiego i Wilanowskiego. Życzę miłego oglądania wrześniowego pleneru ślubnego.

Zaczęliśmy od parku. Bardzo popularnego, bo w godzinach popołudniowych wręcz gęstego od nowożeńców śledzących swoich fotografów. Potem jeszcze łąka i most – równie popularne w swoich plenerowych zastosowaniach. Ale oczywiście to nie miejsca grały tutaj główną rolę. Zapraszam do obejrzenia ślubnych fotografii plenerowych przygotowanych dla Anny i Pawła.

Nie lubimy pozować, uśmiechać się, nie mamy dystansu do siebie no i wolelibyśmy się nie wygłupiać – takimi mniej więcej słowami przywitał mnie Tomasz na umówionym plenerze ślubnym. Cóż mogłem odrzec, może jedynie tyle: wieje, będzie padać. I tak też się stało – deszcz, który oszczędził nas podczas ślubu i życzeń zemścił się podczas ślubnych...