Masthead header

Marta i Kuba

Często jadąc za miasto rozglądam się w poszukiwaniu ciekawych miejsc na plener i praktycznie zawsze kiedy tylko zacznę myśleć w kategorii fotografii widzę idealne, wręcz stworzone pod moje sesje przestrzenie. Nic jak tylko skorzystać z tego fenomenu ‘idealnych miejsc’, zabrać parę ze sobą i jechać przed siebie, bez większego planu dokąd, a z momentem przekroczenia tabliczki ‘Warszawa’ zacząć szukać odpowiednich lokacji.

Martę i Kubę poznałem już wcześniej, zanim zdecydowali się abym to ja fotografował ich ślub. Wiedziałem, że w temacie zdjęć ufają mi i nie będą mieli mi za złe takiego plenerowego eksperymentu.

Oczywiście początkowo fenomen jak na złość przestał obowiązywać a ‘idealne miejsca’ jakby się poukrywały ale na szczęście z biegiem kilometrów zaczęliśmy odnajdywać te do których teraz możemy Was z radością zaprosić.