To jedna z tych par, z którymi nie powiedziałbym że pracowałem, ja raczej spędzałem z nimi miło czas. A wszystko to dlatego, że ponoć znalazłem się na jakieś liście poleconych fotografów, którą Monika i Piotr dostali od swojego znajomego.
Nie wiem skąd się tam wziąłem, ale dobrze się stało. Dziękuję.
















































































































































































































