Ślubny plener na Starówce? Czyj to pomysł?

Początkowo trudno było znaleźć ‘winnego’ – nikt nie chciał przyznać się, kto wymyślił, aby tematem pleneru ślubnego stał się spacer po Starówce. Nic to – trzeba działać. Tym razem pogoda również nie ułatwiała pracy – słowo skwar dobrze oddaje to, z czym mieliśmy do czynienia. Zaczęliśmy w cieniu ogrodów królewskich przy arkadach Kubickiego, skończyliśmy w promieniach zachodzącego słońca grzejącego resztkami sił nadwiślańską skarpę. Czyj to był pomysł? To już nieważne – na szczęście ‘winnego’ nikt już nie szuka.

Zapraszam do obejrzenia części fotografii z naszej wspólnej wyprawy.